część 3/3 (czytaj we właściwej kolejności 1, 2, 3)

Ustal z dzieckiem, kiedy będzie dostawać kieszeniowe i dotrzymuj RYGORYSTYCZNIE tego terminu, może to być termin comiesięczny lub cotygodniowy, ale nie dłuższy i nie krótszy. W naszej kulturze zwykle stosuje się wypłaty miesięczne, ale dla dziecka przyjaźniej jest zarządzać w skali krótszej np tygodniowej. Co przy okazji jest dodatkową zaletą takie ustalenie (i konsekwencja) budzi w dziecku dobre wyczucie czasu i sprzyja nauce kalendarza, a w konsekwencji poprawia zarządzanie czasem, co niestety potrafi niewiele osób dorosłych i dlatego ich dzieci w przyszłości też mają z tym problem, a to jeden z ważniejszych elementów, który przekłada się na osiągane sukcesy.
Podam Ci zasady dla sytuacji, w której przyjmiesz okres miesięczny. Jeżeli wybierzesz z dzieckiem „tygodniówkę” przelicz sobie to dla takiego okresu, zasada pozostaje oczywiście ta sama, jako istota kieszeniowego.
Najpierw drobna dygresja, ale ISTOTNIE ważna dla Twojej świadomości kieszeniowego. Jeżeli masz kartę kredytową ZA WSZELKĄ CENĘ pozbądź się jej, czyli spłać ją i oddaj bankowi.
Sama się zaraz przekonasz jakie to proste, wystarczy, że odpowiesz sobie na pytanie czy wolisz płacić bankowi, czy własnemu dziecku, odpowiedź jest chyba oczywista dla Ciebie. Tak to alternatywa równorzędna, bo realny koszt utrzymania karty kredytowej w Polsce to nawet powyżej 60% w skali roku (a nawet według realnych wyliczeń z wszelkimi kosztai w ofercie banków polskich potrafi przekroczyć 100% w skali roku). Oczywiście banki oferuję „marketingowo” taką usługę przekonując, że to nic nie kosztuje, a o ile wykorzystujesz typowo tak kartę kredytową (do tego została stworzona jako produkt finansowy) to jest oprocentowana tylko na 20% (ale te 0% i te 20% to tylko marketing).
Zamień role: interesu banku na rzecz interesu Twojego dziecka, no chyba, że bank jest Ci bliższy
Tak działa kieszeniowe.
Jeżeli Twoje dziecko dysponuje np. kwotą 100,- PLN, to wytłumacz, że może pozbyć się tej kwoty, albo otrzymywać kieszeniowe, które stanowi zysk z jego KAPITAŁU. Jeżeli przyjmiesz dla uproszczenia rachunków dziecku, że w skali miesiąca może dostawać 1/10 od kwoty kapitału, to będziesz wypłacać regularnie 10,- PLN co miesiąc. Uważasz, że mało, uważaj bo możesz się z tymi 10,- PLN kieszeniowego mieć problemy z wypłacalnością dla dziecka. Bo dziecko może Ci nagle powierzyć dodatkowe 200,- PLN od otrzymane od dziadków, a największy szok możesz przeżyć po I KOMUNII, bo nagle (o ile już od dłuższego czasu Twoje dziecko będzie dostawało kieszeniowe, to przeznaczy tylko część komunijnej kwoty na wydatki, a pozostałą część powierzy Ci jako kapitał).
Może to być przykładowo nagle nie 300,- PLN i Twoja comiesięczna wypłata kieszeniowego na poziomie 30,- PLN, ale kapitał Twojego Dziecka u Ciebie może stanowić np. kwotę 2.000,- PLN. I nawet mimo, że dziecko będzie potrafiło wydać 100,- PLN na konsumpcję może powiększać swój kapitał u Ciebie o 100,- PLN każdego miesiąca. Wedy po roku będzie to już nie 2.000,- PLN a nawet 3.200,- PLN i chyba już wiesz ile będziesz musiała REGULARNIE i COMIESIĘCZNIE wypłacać kieszeniowego.
Pocieszę Cię, ze na szczęście zawsze możesz ustalać i negocjować ile z kapitału dziecko może dołożyć np. do zabawki, jak będzie starsze ile np. do utrzymania komórki, bo taka jest współczesność z komórkami
Pocieszę Cię też, że przecież podobnie musiałabyś płacić bankowi za utrzymywanie karty kredytowej na rzecz banku, a bank jest bezwzględny i nie będzie Ci pomniejszał kwoty zadłużenia, od której musisz płacić odsetki.
Pocieszę Cię, że o ile Twoje dziecko zacznie „za dobrze” zarządzać swoimi finansami, to w ostateczności możesz ustalać maksymalną kwotę powierzanego kapitału, bo jest jeszcze jedna zasada kieszeniowego:
TYLKO od powierzonego realnie Tobie kapitału dziecka, od którego naliczacie kwotę kieszeniowego,
jest ono wypłacane. Więc MUSISZ planować z Twoim dzieckiem comiesięcznie jaka kwotę pozostawi u Ciebie jako kapitał, bo przez miesiąc nie będzie można wybrać żadnych pieniędzy z kapitału, więc dziecko musi zaplanować comiesięcznie ile potrzebuje na własne wydatki, i taką kwotę zostawić jako wolne środki na wydawanie konsumpcyjne w miesiącu. Tu możesz odejść od tej reguły i jeżeli dziecko nagle ma wymarzony zakup i potrzebuje „naruszyć” chociaż część powierzonego kapitału, to BEZWZGLĘDNIE od naruszonego kapitału nie dostanie wypłaty kieszeniowego, NAWET wtedy jeżeli tylko oddasz mu część kapitału, to NIE WOLNO Ci wypłacić kieszeniowego od pozostałej części kapitału (oczywiście w danym miesiącu).
Smutne, że takiej edukacji jako dzieci nie mogły dostać osoby dorosłe, ktorych zadłużenia w bankach, obciążenie kredytami i kartami kredytowymi pochłania już w Polsce liczby osób liczone w milionach.
Chyba nie chcesz „zafundować” takiej „przyszłości dla Twojego dziecka?
Więc jak każda wiedza, Twoja wiedza o kieszeniowym będzie nic nie warta, o ile nie będziesz tego stosować.
Taka zabawa w kieszeniowe nie jest zabawą, nie zrób krzywdy dziecku i jak już to wiesz to tak rób. I tak będziesz dawała mu pieniądze przez wiele lat, a jako babcia w przyszłości będziesz miała GIGANTYCZNĄ satysfakcję z powodzenia Twoich dzieci w przyszłości i przełozy się to na realny ich sukces!
Skorzystaj z tych informacji, bo nie będziesz kogła za wiele lat wytłumaczyć się dorastającym i dorosłym dzieciom, że tego nie wiedziałać.
A, zapomniałam, przecież może być mąż i to on może dawać te pieniądze dzieciom, ale jest też szefowa, nie tylko w pracy, ale przede wszystkim w domu i to rola szefowej i kobiety decyzja o takim postępowaniu. A jeżeli Twój facet jest mądry, to zaakceptuje takie zasady i wkrótce z dumą ojca będzie opowiadać znajomym jakie stosuje zasady. Nawet nie musisz się upominać o pamiętanie, że te zasady kieszeniowego poznał od Ciebie. Najważniejsze jest przecież dobro dziecka